Tuesday, 29 October 2013

186. ChapSticks

     Cześć kochani! Przepraszam za moją nieobecność, ale jeśli jesteście ze mną na FB, to na pewno wiecie, że dzieje się u mnie dużo... za dużo. Pocieszam się jedynie faktem, że nie jestem sama (?) i jak każdy - muszę sobie radzić z różnymi, ciągle mnożącymi się problemami. 

     Nie miałam w planach pisania jeszcze dzisiaj postu, ale nie mogłam się skupić na niczym innym. Kiedy nie piszę dwa, trzy dni już mam wyrzuty sumienia, a co mówiąc po tygodniu? Bądź co bądź, jestem. Dzisiaj chciałabym Wam napisać o kolejnych produktach do ust, które uwielbiam i używam z przyjemnością. Są to pomadki ochronne "ChapSticks", które są równie popularne i uwielbiane jak jajeczka EOS, o których pisałam jakiś czas temu. Po raz pierwszy spotkałam się z nimi ok. dwa lata  temu w Anglii. Skusiłam się na wersję podstawową i nie żałuję. Kolejnym razem do koszyka wpadła wersja limitowana z nadrukiem The Union Jack, a wiśniowa jakoś też wylądowała w moich zbiorach :). Ostatnio zauważyłam, że mogę dostać je nawet w moim mieście (sprawdźcie w aptekach) i to za 10zł, więc na pewno dokupię wersję truskawkową, bo z tego co się orientuję - tylko tej nie mam, chyba, że są jeszcze jakieś inne (?). Idealnie wygładzają i nawilżają usta. Zapach wiśniowej jest cudowny! Zawierają filtr spf 10 i dobrze chronią usta przed zimnem. Uwielbiam. ♥



Używałyście tych pomadek?
Lubicie różnego rodzaju mazidła do ust? :)
---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie.
POLUB MURPHOSE na Facebooku

32 comments:

  1. jeszcze nie próbowałam, ale będę musiała się kiedyś za nimi rozejrzeć;)

    ReplyDelete
  2. Kocham ♥
    Ja mam 2 rodzaje coli, sprite, i 3 rodzaje fanty! ;3

    niikablog.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chyba masz na myśli lip smackers, a nie chapsticks :).

      Delete
  3. szczerze mówiąc uwielbiam mieć takiego typu pomadeczki ale znowu za często to ich nie uzywam i to tak już ze mną jest

    ReplyDelete
  4. Nie znam tych pomadek, ale jeżeli je gdzieś znajdę chętnie wypróbuję :D

    ReplyDelete
  5. Mam wiśniową i jest obłędna :)

    ReplyDelete
  6. Bardzo lubię, wiśniowa ma boski zapach. Pamelka, zdradź jak pachnie ta z flagą UK

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapach ma bardzo zbliżony (o ile nie taki sam) jak klasyczna wersja :).

      Delete
  7. Świetne pomadki!

    Ps. Mogła byś wejść na ten post ann-fashion-model.blogspot.com/2013/10/sheinside.htmli kliknąć kilka razy w link do sheinside za każde kliknięcie się odwdziecze tylko napisz mi w komentarzu ile kliknęłaś z góry dziękuje :)

    ReplyDelete
  8. Cudne! *.*

    jeta-jeeta.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. uwielbiam wszelkie mazidła do ust, także i te chętnie wypróbuję, bo z tego co piszesz - są idealne:)

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam wszelkie pomadki i balsamy do ust. : ) Tych jeszcze nie wypróbowałam, ale czas to zmienić. ; )

    ReplyDelete
  11. są jeszcze jabułkowe dobre kocham je wg :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koniecznie muszę wypróbować! :)

      Delete
  12. lubię takie posty :) strasznie inspirują :) czekam na więcej, buźka :*

    http://monmondeefou.blogspot.com/

    ReplyDelete
  13. Spotkałam się z nimi, jednak nie kupiłam. A wiśniowe pomadki uwielbiam :)

    ReplyDelete
  14. Tych pomadeczek jeszcze nie miałam :-)

    ReplyDelete
  15. nie miałam ich jeszcze hehe
    nasze-dwa-swiaty.blogspot.com

    ReplyDelete
  16. Nie słyszałam o nich, ale chętnie bym się skusiła na wiśniowy :)

    ReplyDelete
  17. Nigdy ich nie miałam, ogólnie nie przepadam za pomadkami itp. ale na zimę muszę coś kupić ;) Pozdrawiam pusta-szklanka.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. Takie mazidła uwielbiam :D niestety żadnej z tych akurat nie miałam :<
    Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga, postaram się odwdzięczyć :)!

    ReplyDelete
  19. super są te pomadki :*
    Obserwuję!

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. • Thank you very much for every comment.