Wednesday, 25 November 2015

293. Be fit for YOUrself

     Czesc kochani! :) Z natury jestem ambitna osoba, ktora jesli wyznaczy sobie jakies cele to do nich dazy. Czasem bywa ze mna tak, ze w niektorych sferach zycia gubie motywacje i wyglada to jakbym sie poddala i przestalo mi zalezec. Jesli jednak juz raz postanowilam wykonac ten wysilek i podjac sie jakiegos wyzwania to musialam miec ku temu jakis powod, dlatego nie ma mowy abym odpuscila. Czasem sytuacje zupelnie niezalezne od nas zmuszaja nas do podejmowania decyzji, ktore nie do konca nam pasuja i musimy odstawic nasze cele na bok. Fakt, mowie tu glownie o tematyce dzisiejszego postu, ale dotyczy to wielu dziedzin w naszym zyciu.
     Zdrowy styl zycia, porzucenie slodyczy, zmiana jadlospisu, diety, cwiczenia pojawialy sie w moim zyciu nieskonczone ilosci razy. Nie jestem osoba, ktora ma problem z nadmiarem wagi, ale wiadomo, ze daleko mi od wyidealizowanego obrazu fit dziewczyny z instagrama ;). Naprawde nie pamietam ile to bylo juz moich poczatkow diet zwiazanych z 'jutrem', z 'kolejnym poniedzialkiem', z 'poczatkiem nowego miesiaca', z 'Nowym Rokiem'... Jesli juz zaczynalam to na chwile, bez wiekszych rezultatow. Moj zapal gasl, co przyczynilo sie do slabszego zaangazowania i efektow. Jednak z koncem wakacji zupelnie inaczej postrzegam caly temat 'fit' i zaczelam od nowa, ale tak jak mowie - z calkowicie innym nastawieniem. 
     Moim pierwszym krokiem byl zakup karnetu na silownie. Bez cwiczen sie nie obejdzie, a znam siebie i wiem, ze najefektywniej cwicze wlasnie tam. Co prawda byl okres kiedy cwiczylam 3 tygodnie systematycznie w domu z plyta CD, ale byla to dla mnie bardzo niewygodna opcja. Uwierzcie mi, ze treningi o jedenastej w nocy to nie jest dobre rozwiazanie. Bardzo rzadko mialam mozliwosc cwiczenia o wczesniejszych porach ze wzgledu na to, ze ogolnie malo co bywam w domu, a jak juz w nim jestem to sa w nim takze inni domownicy, co zupelnie nie pomaga mi w treningu. Probowalam biegac takze na zewnatrz, ale na chwile obecna nie zdaje to u mnie egzaminu, ale nie wykluczam, ze od czasu do czasu wlasnie w ten sposob bede rozpoczynala lub konczyla moj dzien. Ponadto na silowni czuje sie o wiele bardziej zmotywowana. Lubie te atmosfere, widok innych ludzi, ktorzy spalaja kalorie, profesjonalne sprzety, lustra... No i fakt, ze nie jest ona darmowa - szczegolnie jesli place za nia sama, a wiem jak ciezko pracuje na kazdego funta :). Za kazdym razem kiedy juz chce sobie odpuscic trening i po collegu po prostu isc do domu, mysle wlasnie o tym, ze w pewnym sensie marnuje pieniadze i od razu zmieniam swoje podejscie. Czasem ciezko jest mi znalezc nawet te godzine na trening w ciagu dnia kiedy od rana mam lekcje, a od razu po nich prace do wieczora, ale staram sie bywac tam przynajmniej 3 razy w tygodniu. Mam swoj wlasny program treningowy, ktory sklada sie z cwiczen, ktore lubie i nie zmuszam sie do robienia zadnego z nich. Z doswiadczenia wiem, ze jesli jest cos nudne, a przy tym koszmarnie sie mecze (psychicznie i fizycznie) to nie ma sensu tego robic, bo totalnie mnie to zdemotywuje. 
     Jesli chodzi o jadlospis to oczywiscie jest to bardzo wazna kwestia. Same cwiczenia nic nie dadza, jesli wpychamy w swoj organizm tone slodyczy i smieciowego jedzenia (pamietajmy - jestesmy tym co jemy!!). Aczkolwiek, tak jak nie da sie z dnia na dzien rzucic palenia papierosow, tak samo ciezko jest porzucic niektore nawyki zywieniowe (na przyklad ja zawsze po zjedzeniu obiadu musialam zmienic sobie smak jakims ciastkiem, cukierkiem, czekoladka etc.). Dlatego dalam sobie czas i zmiany staram sie wprowadzac stopniowo. Tym razem nie mam zadnych oczekiwan jesli chodzi o to ile cm albo kg chce zgubic. Odnalazlam przyjemnosc w prowadzeniu zdrowego stylu zycia i nie chce, aby to trwalo tylko chwile. Chce to stale kontynuowac i cieszyc sie z lepszego samopoczucia (miejmy nadzieje, ze z wygladu rowniez). Szalejace w moim ciele endorfiny to zdecydowanie cos najlepszego, co moze przydazyc sie w ciagu mojego dnia, dlatego zdarza mi sie dzielic z tym na moim Snapchacie (murphosee). Dodatkowo postanowilam, ze za kazdym razem kiedy bede na silowni bede umieszczala jakies motywujace obrazki na moim blogowym Fanpage (KLIK), ktore mam nadzieje pomoga nie tylko mi, ale i rowniez Wam, dlatego zachecam do sledzenia Naszej (!) fit przygody :).

••••••••••

     Hello loves! :) By nature I am an ambitious person so if I set any goals, I try my best to achieve them. But I am just a human and sometimes I lose my motivation. It looks like I gave up, but in fact... I didn't. If I already decided to make an effort and take up a challenge - I need to have a reason if I stop doing it. Sometimes it happens that we our forced by different situations in our life and we have to 'keep our goals/dreams on hold'. I'm talking mainly about today's post's subject, but this applies to many areas in our life.
     Healthy lifestyle, cutting down on sweets, diet, working out.... All of these appeared in my life an infinite number of times. I'm not a person who has problems with weight, but I know that I'm far from the idealized image of a fit girl from Instagram ;). I really don't remember how many times I said that I will go on diet 'tomorrow', 'next Monday', 'at the beginning of a new month', 'after New Year'... If I have already begun - results weren't impressive... However, with the end of summer, I changed my point of view if it comes to 'being fit' and I started again, but with a completely different attitude :). 
     My first step was to buy a membership at the gym. It's obvious that we have to work out if we want to see results and I know myself that gym is the place where I can do it in the most efficient way. It is true that there was a period when I was working out for over three weeks regularly at home with a CD, but for me it was a very uncomfortable option. Believe me, training at eleven o'clock at night isn't a good solution. Very rarely I had the opportunity to work out earlier, because I don't spend that much time at home and I don't live alone so... :). I also tried jogging, but it doesn't work out for me currently. However, I don't exclude that from time to time in the future to start or finish my day :). In addition, I feel much more motivated at the gym. I like this atmosphere, the view of other people burning calories, professional equipment, mirrors... And the fact that it isn't for free - especially if I pay for it by myself and I know how hard I work for every pound :). Every time when I want to skip the day at the gym, I think about money which I waste and immediately I change my mind. Sometimes it's very hard for me to find spare time to visit gym, but I am trying my best to work out at least three times a week. I have my own training program, which consists of exercises I like and don't force myself to do any of them. From experience I know that if there is something boring and tiring (mentally and physically) - it doesn't make any sense to do that, because it demotivates me completely. 
     A suitable diet is also a very important issue. It's not enough to just work out - we need to control what we eat as well. However, just as it's hard to stop smoking, it's difficult to change some of our eating habits too (for example, I always had to eat something sweet after dinner). That's why I gave myself time and I'm trying to make changes gradually. This time I don't have any expectations if it comes to my weight. I found a pleasure in leading a healthy lifestyle, what really makes me happy. I want to continue that as long as possible and enjoy my well-being (hopefully, my better appearance as well). I would like to share my 'fit adventure' with you guys as well and maybe... motivate you a bit? I know that it's easier to do something together, so don't hesitate to add me on Snapchat (murphosee) and like me on Facebook (CLICK) to find some motivation and support each other :).











































A Wy prowadzicie zdrowy tryb zycia? • Do you lead a healthy lifestyle?
Wolicie cwiczyc w domu czy na silowni? :) • Do you prefer to work out at home or at the gym? :)

Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.

---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin. • FOLLOW my blog with bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie JOIN ME on Instagram.
POLUB MURPHOSE na Facebooku. • LIKE MURPHOSE on Facebook.
ZASUBSKRYBUJ moj kanal na YouTube• SUBSCRIBE my channel on YouTube.
ZAPYTAJ mnie o wszystko czego chcesz na Ask.fm • ASK me anything you want on Ask.fm
WYSLIJ mi snapa - moja nazwa @murphosee • SNAP me - my username @murphosee

21 comments:

  1. Zawsze jestem za prowadzeniem zdrowego trybu życia. :-)

    ReplyDelete
  2. Oj chciałabym ćwiczyć, ale nigdy nie mam motywacji :(.
    marysia-k

    ReplyDelete
  3. Mam podobnie, jak inni są w domu to nie mam jak ćwiczyć, ale jak komuś zależy to zawsze znajdzie się chwila na treningi :)
    http://przygody-mileny.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Podziwiam was za motywacje, oby tak dalej!/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog

    ReplyDelete
  5. Oj tak. Aktywny tryb życia jest ze mną na co dzień i popieram jego nieustanne promowanie i taką motywację :)

    ReplyDelete
  6. ja się w końcu muszę za siebie wziąść:):):) wole ćwiczyć na siłowni, przynajmniej jest poczucie że nie mogę się obijać bo inni patrzą.
    proszę o pomoc w klikaniu, bardzo potrzebuję kliknięć :* ZAPRASZAM DO MNIE

    ReplyDelete
  7. Super motywacja. Ja od 03.11 walczę z ćwiczeniami oraz porzucaniem nawyków ;)

    ReplyDelete
  8. Życzę powodzenia i trzymam za ciebie kciuki ♥ Ja niestety nie mam czasu na ćwiczenia, ale staram się nadrabiać wuefami i ograniczeniem słodyczy ;)

    adgam.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Ja od dawna ćwiczę już na siłowni :)

    ReplyDelete
  10. Motywujący post i świetne zdjęcia. Oby takich więcej :)

    MÓJ BLOG - klik!

    ReplyDelete
  11. Trzymam za ciebie kciuki, bardzo motywujący post
    Może wpadniesz do mnie? Dopiero zaczynam http://xmyxlittlexworldx.blogspot.com/
    Buziaki ;*

    ReplyDelete
  12. motywujacy post :)


    P.S. Zmieniłam nazwę bloga: lamia-riae.blogspot.com
    Mam nadzieję, że bez problemu uda się Tobie do mnie trafić, ponieważ zmiana nazw robi czasami nie lada zamętu :/

    ReplyDelete
  13. fajne zdjęcia :) ale motywacji nadal mi brak :(

    ReplyDelete
  14. Zainspirowałaś mnie ;)

    ReplyDelete
  15. Trzymasz się kurczowo diety? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Staram sie, ale nie przesadzam :).

      Delete
  16. No i super, że zmotywowałaś się - nie odkładając terminu - do Nowego Roku. Tak trzymać! :)

    ReplyDelete
  17. Ja nadal mam tak,że chcę schudnąć,ale cały czas mówię "od jutra".To najgorsze co może być. Sama nie wiem jak się zmotywować. ;C
    Zapraszam do mnie.:)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. • Thank you very much for every comment.