Friday, 9 February 2018

312. Something different...

     Czesc kochani! ♥ Jejku, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo nie moglam sie doczekac, aby moc ponownie sie tak do Was zwrocic. Moze brzmi to glupio, ale wlasnie splywa mi lza po policzku kiedy mysle o tym jak bardzo stesknilam sie za pisaniem bloga i moja interakcja z Wami. Nie bylo mnie dlugo, wiem. Moja przerwa byla spowodowana wieloma przyczynami, niektore czynniki zalezaly ode mnie, niektore nie. Przez ostatnie kilka miesiecy wydarzylo sie tak duzo, ze samej nie miesci mi sie to w glowie, jednak na tym etapie nie chcialabym wnikac jeszcze w szczegoly. Na przestrzeni kolejnych postow powoli wszystko bede wyjasniac i aktualizowac Was z moim zyciem na biezaco, poniewaz OFICJALNIE WRACAM :). I tutaj, i na moje social media, i na kanal na YT. Buzia cieszy mi sie niezmiernie na sama mysl o tym i momentalnie pojawia mi sie usmiech od ucha do ucha. Mam nadzieje, ze Wy rowniez sie cieszycie tak jak i ja, i bedziecie mnie wspierac tak jak to zawsze bylo do tej pory (btw. dziekuje za kazda wyslana wiadomosc z zapytaniem czy wszystko u mnie ok i kiedy wracam, jestesci przekochani!). Wiec tak, powracam i stawiam na systematycznosc i aktywnosc, a takze na realizacje moich pomyslow, ktorych mam cala mase!! Jestem naprawde podekscytowana, wkrotce dowiecie sie wiecej... :)

     Pomyslalam, ze podzielenie sie z Wami ciekawym doswiadczeniem, ktore  mialo miejsce w moim zyciu (jeszcze w starym roku!) bedzie dobrym tematem na moj pierwszy post na bloga po tak dlugiej przerwie. A mianowicie mialam przyjemnosc wziac udzial w artystycznej sesji fotograficznej dla utalentowanej Kasi (aktywnie dzialajacej jako Katharsis MakeUp Studio), ktora totalnie zaskoczyla mnie swoja kreatywnoscia i zapalem do pracy. Juz po kilku minutach spedzenia w jej towarzystwie i rozmowy wiedzialam, ze doskonale wie co robi i najwazniejsze - sprawie jej to przyjemnosc. Uwielbiam otaczac sie ambitnymi ludzmi, ktorzy maja pasje i ja dumnie rozwijaja. W przypadku Kasi jest to robienie makijazu (gdzie patrzac jakie cuda tworzy na twarzy, zrobilo mi sie najzwyczajniej w swiecie glupio, ze moim najwiekszym osiagnieciem w tej sferze jest zrobienie rownych kresek). Jednak powracajac do samej sesji, nigdy wczesniej nie bralam udzialu w robieniu zdjec typowo makijazowych, wiec bylo to dla mnie rowniez nowe doswiadczenie. Jak sprawdzilam sie w tej roli bedziecie mogli ocenic sami ponizej. Za zrobienie zdjec dziekuje bardzo Radkowi Korbalowi (jego inne prace mozecie zobaczyc TUTAJ), ktory rowniez zadbal o swietna atmosfere "na planie" :). Mam nadzieje, ze to nie ostatni raz naszej wspolpracy, a Was zostawiam z fotkami z dosc niecodzienna mna... ;)

••••••••••

     Hello loves! ♥ You don't even realize how badly I couldn't wait to call you like that once again. I know it may sound stupid, but I honestly have tears in my eyes right now thinking how much I have missed being here and sharing all my thoughts with you guys. I know I was offline for wayyy to long, I know. My break was due to many reasons, some of them were depended on me, some weren't. It's crazy how many things have happened for past couple of months, but I will tell you more about it later on in future posts, because I'M OFFICIALLY COMING BACK!! :) Here, on my YouTube channel and on my other social media... It really makes me smile. Finally, I'm back doing what I love the most. I hope you are happy as well and you will still support me as you always did before (thank you so much for ever message which I received while I have had my break and asking how I am and when I'm back, you are so lovely! ♥). So yeah, now it's time to get back to the routine and be active on Internet once again in order to show you all my ideas I want to happen finally. I'm really excited, so stay in touch to be up to date... :)

     I thought that it will be a good start to come back blogging after such a long break with a post about an interesting experience, which took place at the end of last year in my life. I had a pleasure to take part in an artistic photo shoot for the talented Kasia (known and working as Katharsis MakeUp Studio), who really surprised me with her creativity and enthusiasm for work. Already after only a few minutes in  her company and having conversation, I could see that she definitely knows what she is doing in a very professional way and what's more important - it gives her pleasure and fun. I love to surround myself with ambitious people who have hobbies and work to constantly improve their skills and gain new experience. In Kasia's case it's doing make up (I felt so embarrassed to look what kind of miracles she creates on models' faces and keeping in mind that my biggest achievement is to use eyeliner on my eyelids, haha). However, returning to the make-up photo shoot itself, it was a completely new experience for me as well, so you can see yourself how I did in this role :P. Big thanks to our lovely photographer as well - Radek Korbal (you can see more of his work HERE), who not only took all pics, but also made sure that the atmosphere "on set" is really friendly and relaxing by cracking some jokes and making us all laugh ;). I hope I will be able to cooperate with all these amazing people I met once again and create even more creating work in the future, but for now I'm leaving you with some photos from the photo shoot, feel free to judge ;).













Jak Wam sie podobam w takiej wersji?  •  What do you think about me in this version?
Lubice takie dosc niecodzienne makijaze? :) • Do you like that kind of unusual make-up? :)
Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.


Saturday, 28 January 2017

311. Big throwback to the PURPOSE TOUR! ♥

     Czesc kochani! ♥ Kiedy mam wolne wieczory - tak jak na przyklad dzisiaj - bardzo lubie wracac pamiecia do wydarzen z przeszlosci. Wspominam to co bylo kiedys, porownuje do tego co jest teraz... Towarzyszy mi wtedy wiele emocji, a po mojej glowie przeplywa tysiace mysli. Ogladam zdjecia, filmiki, usmiecham sie, wzruszam... Dlatego tak bardzo uwielbiam chwytac kazda, nawet najmniejsza chwile okiem aparatu czy kamery. Jestem jedna z tych osob, ktora na komputerze ma tysiace wszelakich zdjec z roznych okresow mojego zycia i systematycznie uzupelniam kolekcje, aby historia sie nie zatrzymala, a wrecz przeciwnie - ciagle byla w ruchu. Dlatego naprawde nie rozumiem ludzi, ktorzy nie lubia robic zdjec... Przeciez jest to tak prosty, a piekny sposob na zatrzymanie chwili i cieszenie sie nia ponownie kiedy tylko chcemy :). 
     Odkad przyszlam z pracy, a to bylo juz dobre kilka godzin temu, przegladam foldery ze zdjeciami z poprzedniego roku i wlasnie zdalam sobie sprawe, ze przeoczylam cos, czym koniecznie chcialam sie z Wami podzielic. Niektorzy z Was zapewne pamietaja, ze kilkakrotnie wspominalam o bilecie na koncert Justina Biebera w ramach jego najnowszej swiatowej trasy koncertowej PURPOSE TOUR, ktory z trudem udalo mi sie dostac. Przez kilkanascie miesiecy odliczalam pozostale dni kiedy zobacze go ponownie na zywo i... Ten czas nadszedl 26 pazdziernika 2016 r. w Sheffield, w Anglii :).
     Tak jak wspomnialam wyzej - mialam okazje byc na koncercie Justina w Manchesterze na trasie Believe Tour kilka lat wczesniej (post z tego wydarzenia rowniez sie pojawil na moim blogu - KLIK), co bylo dla mnie niesamowitym przezyciem, ale to co wydarzylo sie tym razem nadal nie miesci mi sie w glowie... Wspieram Justina od ponad siedmiu lat i pomimo tego, ze na przestrzeni lat moja relacja z nim sie na pewno zmienila (ja doroslam, on tez, Bieber Fever przyjelo lagodna postac, a mysl, ze bede jego zona poszla w niepamiec itd.) i tak jak jego zycie prywatne przestalo mnie interesowac - to z jego muzyka przez caly czas jestem na biezaco. Z niecierpliwoscia czekalam, aby wrocil po swojej rocznej przerwie na scene z nowym albumem i jak tylko pojawila sie informacja, ze trasa wkracza do Wielkiej Brytanii - wiedzialam, ze musze byc jej czescia :). Zakup innego bilet niz tylko tego najblizej sceny nie wchodzil w gre, dlatego nameczylam sie z jego zdobyciem, ale zdecydowanie bylo warto. Jestem osoba, ktora uparcie dazy do wyznaczonego celu roznymi sciezkami, dlatego czekanie w mrozie przed arena ponad 10h i walka o jak najblizsze miejsce przy scenie nie bylo mi straszne :). Miejsce w trzecim rzedzie, genialny widok, cudowna atmosfera, utalentowani tancerze, oszalamiajace efekty specjalne, zapoznanie tylu nowych osob, mozliwosc uslyszenia i zobaczenia swojego idola tak blisko jest naprawde nie do opisania. Moglabym bez konca opowiadac co wtedy czulam, jak bardzo krzyczalam, jak glosno spiewalam, jak wysoko skakalam do moich ulubionych piosenek, ale zadne slowa nie potrafia wyrazic tych emocji! To nie byl po prostu koncert gwiazdy pop. To bylo zdecydowanie cos znacznie wiecej niz swiatowe showe... Ja po raz kolejny mialam okazje poczuc jakie to cudowne uczucie spelniac marzenia... Ciesze sie niezmiernie, ze wiele z Was moglo to takze przezyc na koncercie w Polsce, ktory byl rownie piekny i niezapomniany! ♥ Gdy tylko mysle o tym co sie wydarzylo te kilka miesiecy temu to nie schodzi mi usmiech z twarzy i coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze uwielbiam koncerty na zywo... Jest to tak wspaniale doswiadczenie, ze nie moge sie doczekac juz na kolejne - oczywiscie nie tylko Justina :). 

••••••••••

     Hello loves! ♥ When I have free evenings for myself - like today, for example - I love going back in time to the past events in my life. I recall what has happened and compare to what's happening now... Each time I experience lots of  feelings and thoughts going through my head. I watch photos, videos, I smile and get emotional... That is why I love to grab every, even the smallest. moment of my life and capture it with my camera. I am one of those people whose laptop has thousands of photos from all different periods of my life and I systematically expand my 'collection' to keep the story going and don't let it stop. That's why I really don't understand people, who don't like to take pictures... It's so simple, beautiful and such an enjoyable way to stop the time and appreciate the past events again whenever we want :).
     Since I came back from work, which was already good few hours ago, I have been browsing through my photos file from last year and I just realized that I missed something, which I really wanted to share with you guys. Some of you probably remember when I mentioned couple of times that I eventually managed to get tickets - which weren't easy to buy at all - to see Justin Bieber live on his concert on the PURPOSE TOUR. I've been counting down the remaining days till I see him again live... And it finally happened on 26/10/16 in Sheffield, UK :).
     As I mentioned above - I was lucky to see Justin before a few years ago in Manchester on his Believe Tour  (more about that in a different post on my blog - CLICK), which was an amazing experience for me, but what happened this time... It's just crazy! I still can't believe in that, honestly. I've been supporting Justin over seven years now and I've been through ups and downs in his career and despite the fact that over the years my relationship with him has changed a lot - I'm still proud to call myself his Belieber. However, I grew up, but he did as well... My 'Bieber Fever' calmed down and I don't believe that I will be his wife one day either ;).  I accepted the fact that his private life is his and I have got my own, so I am not obsessed with what he is doing constantly, but I am still definitely focused on his music life. I've been waiting for his big come back on stage after his break and when he officially announced his new album and his World Tour coming to the UK - I was over the moon and I knew I had to be part of it! :). The buy of a different ticket than the one closest to the stage was definitely out of the question, that's why I've tried my best to get what I wanted. I need to admit that it wasn't as easy as it seemed to be, but all the effort was definitely worth it eventually. I am that kind of person who can be very stubborn if it comes to achieving my goals, so waiting in the cold in front of the arena for more than 10h and fighting for the best standing place possible was a nice challenge for me, which gave me lots of satisfaction afterwards as well :). Third row, a brilliant view, wonderful atmosphere, unbelievably talented dancers, amazing special effects, meeting so many new people, seeing your idol... That close is just indescribable. I could be writing about that all day long and I suppose it still wouldn't be enough to let you know how I felt that day... Shouting, crying, dancing, jumping, screaming! Everything at once, haha :). Literally, no words can express the feeling when your dreams come true... I am so happy that many of you had a chance to be on my place as well and see Justin live in Poland as the concert there was definitely special and unforgettable!♥ I still keep smiling when I think about my fan experience from these few months back and I am definitely looking forward to next live concerts soon - not only Justin's tho :).  

Lubicie ogladac koncerty na zywo? • Do you like watching live concerts?
A moze ktos z Was wybral sie na trase PURPOSE TOUR? :) • Have any of you been on a PURPOSE TOUR? :)
Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.

---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin. • FOLLOW my blog with bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie. • JOIN ME on Instagram.
POLUB MURPHOSE na Facebooku. • LIKE MURPHOSE on Facebook.
ZASUBSKRYBUJ moj kanal na YouTube. • SUBSCRIBE my channel on YouTube.
WYSLIJ mi snapa - moja nazwa @murphosee • SNAP me - my username @murphosee

Sunday, 1 January 2017

310. My top NYE picks from StyleWe! ♥

     Czesc kochani!! :) Czy tylko ja nie wiem co zrobic z mysla, ze juz za chwile bedziemy witac Nowy Rok 2017? Osobiscie musze przyznac, ze rok 2016 byl rokiem zmian, rokiem pewnej stabilizacji i rokiem wypelnionym duza iloscia mieszanych emocji. Na pewno niczego nie zaluje, niczego bym nie zmienila i jestem zadowolona, ze rzeczy potoczyly sie takim biegiem jak sie potoczyly. Ciesze sie, ze rok 2016 rozpoczelam i koncze glownie z tymi samymi ludzmi, co mysle jest najwazniejsze. Przez ostatnie 365 dni zdarzylo sie tak duzo, ze nie jestem nawet w stanie poukladac sobie tego chronologicznie w glowie. Obok radosci i usmiechu, czasem byly i tez lzy, zlosc, smutek, ale jest to jak najbardziej normalne i potrzebne kazdemu. Jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiona do tego co sie wydarzy w tym roku i naprawde nie moge sie doczekac. Prawdopodobnie jestem jedna z nielicznych osob, ktora nie mysli w sposob 'Nowy Rok - nowa ja', ale to dlatego, ze postanowilam nie zakladac zadnych noworocznych postanowien ani nic nie planowac. Jedynie chce sie skupic na dobrych kontaktach z moimi bliskimi i aby mniej sie denerwowac zupelnie nieistotnymi kwestiami, a w zamian za to doceniac i cieszyc sie malymi rzeczami jeszcze bardziej :).
     A co wiaze sie z zakonczeniem starego roku i rozpoczeciem nowego? Sylwester! Opcji na spedzenie tego wieczoru/nocy jest mnostwo. Czesc decyduje sie na spokojny wieczor z rodzina w domu przed telewizorem, inni wola hucznie przywitac Nowy Rok w klubie ze znajomymi albo na domowce z przyjaciolmi... Tak jak z siedzeniem w domu wiekszego problemu nie ma - to jesli juz decydujemy sie na wyjscie z domu to pojawia sie kilka kwestii, o ktorych musimy pomyslec... Na przyklad - nasz stroj. Dla kobiet, jak to wszyscy dobrze wiemy, jest to sprawa nie taka latwa. W szafie nie mozemy znalezc nic ciekawego, a w centrum handlowym nic nam sie nie podoba? Scenariusz brzmi znajomo, prawda? W takich sytuacjach po raz kolejny na ratunek przychodzi... Internet :).
     Tym razem chcialabym zwrocic Wasza uwage na strone StyleWe, ktora jest kolejna, na ktorej poswiecilam troche wiecej czasu niz powinnam, haha. Nie wiem, czy Wy tez tak macie, ale jesli trafie na jakis sklep internetowy, ktorego oferta mnie zainteresuje to trudno mi jest go opuscic... Przegladam kazda mozliwa kategorie po kilka razy i tworze w glowie outfity, ktore chetnie widzialabym w swojej szafie. Szczerze przyznaje, ze i w przypadku tego sklepu bylo tak samo... Glownie bylam skupiona na sukienkach dwuczesciowych, poniewaz one najglosniej wolaly 'kup mnie, wiem ze mnie chcesz!', ale oczywiscie na stronie znajdziemy tego o wiele wiecej (ktorymi swoja droga rowniez bym sie chetnie zaopiekowala). Jesli chodzi o stroj sylwestrowy to dla wiekszosci osob musi on byc z cyrkoniami, cekinami - nie wazne jak to sie nazywa, wazne, aby sie swiecilo. Jesli mam byc szczera to wlasnie na Sylwestra mysle, ze mozemy troche bardziej poszalec z naszym wygladem i tego rodzaju urozmaicenia sa jak najbardziej mile widziane. Ponizej wybralam kilka opcji, ktore niektore z Was moga zainspirowac do tworzenia Waszej wlasnej stylizacji na rozpoczecie Nowego Roku - a jesli nie teraz, to moze na kolejna impreze/wyjscie? :) W kazdym badz razie na pewno warto zajrzec na ich strone, ale takze na ich social media, np. Facebook czy Instagram, gdzie czekaja na Was dodatkowe promocje i znizki, ktore wszyscy lubimy, prawda? :).

 ••••••••••

     Hello loves!! :) Please tell me if I am the only person who doesn't know what to do with the fact that the New Year 2017 is just around the corner? Personally I must admit that 2016 was a year of changes for me, a year of some kind of a stabilization as well and a year of plenty of mixed emotions. For sure I don't regret and I wouldn't have changed anything... I am just glad that things went the way they did. I am proud to say that I started and finish 2016 mainly with the same people, which matters the most for me. To be fair I am not able to think about everything what has happened for the past 365 days... It's been crazy. I've been crying, laughing, I was happy, angry, upset, excited... Everything, literally. However, at the end of the day we all need that kind of feelings, it's completely normal. I am really looking forward to the New Year 2017 and I can't wait to find out what the future holds for me. I am probably one of the few people who don't think  in the way "New Year - new me', but it's because I decided to not make any resolutions and to not plan anything. Just go with the flow, you know. My the only aim is to focus on a good contact with my family and friends, and don't get annoyed as easily as I do. Stay positive, appreciate everything what I have in my life and enjoy all these little things :).
     What does ending of the old year and the beginning of the new one mean though? The answer is only one - New Year's Eve! There is plenty of interesting options to spend that evening/night, so it's all up to us what we fancy doing. Some of us will decide to stay at home with family and watch telly, others will celebrate the New Year with friends either in clubs or at house parties...  There is not too much problems to deal with if it comes to the first choice, but let's face it - if we are planning to go out, we need to carefully think about few cases. For example - our outfit! :) For women, as we all know, this isn't as easy as it seems to be. Let me have a guess... You can't find anything eye-catching in your wardrobe and the shopping centre doesn't help to solve this issue either? The story seems similar, doesn't it? That's why in such situations once again we need to find the rescue on the Internet ;).
     This time I would like to draw your attention to the website called StyleWe, where I definitely spent too much time than I should, haha. I don't know if it is a thing just about me or you do the same, but if I come across a new interesting online store - it's hard for me to leave... I'm browsing through all categories several times and create outfits in my head at the same time, haha. I need to admit that it was exactly the same with this online store... I was mainly focused on two piece dresses, because they have been shouting to me the loudest. I swear down, all I could hear was "buy me, I know you want me!" and all that, so... I had no choice ;). But obviously I found so much more which I wouldn't mind to take care of and keep in my wardrobe either, haha. If it comes to the New Year's Eve outfit, most people can't imagine it without cubic zirconia, sequins, diamonds etc. - no matter how it is called... As long as it shines ;). To be honest, on this occasion I think that we all can go a bit crazy and play with the way we look. I have picked some of my NYE choices from StyleWe, so hopefully I may inspire you to create your own party look in 2017 :). Anyway, it's definitely worth to visit their website, but also don't forget about their social medias, e.g. Facebook or Instagram, where you can find lots of surprises and discounts to grab :).

| 1 | 2 | 

 | 3 | 4 |

| 5 | 6 |

Co myslicie o cekinach w ciuchach na impreze? • What do you think about sequins in party clothes?
Jak zamierzacie spedzic Sylwestra? :) • How are you going to celebrate the New Years Eve? :)
Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.

---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin. • FOLLOW my blog with bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie. • JOIN ME on Instagram.
POLUB MURPHOSE na Facebooku. • LIKE MURPHOSE on Facebook.
ZASUBSKRYBUJ moj kanal na YouTube. • SUBSCRIBE my channel on YouTube.
WYSLIJ mi snapa - moja nazwa @murphosee • SNAP me - my username @murphosee

Monday, 19 December 2016

309. Get a dress you want from BabyOnlineDress ♥

     Czesc kochani!! :) Dzisiaj temat bardzo kobiecy, ale moze ten post bedzie stanowic w pewnym rodzaju inspiracje rowniez dla plci meskiej? Mam nadzieje! :) W koncu ktora kobieta nie chcialaby dostac wymarzonej sukienki od swojej drugiej polowki albo kogos innego bliskiego? Ja na pewno bym nie narzekala :D. Panowie, pamietajcie, ze Swieta sa tuz tuz... :) 
     Jak mozecie sie juz domyslic, w tym poscie porozmawiamy chwilke o sukienkach. Roznych - i to doslownie. Na co dzien zdecydowanie wole nosic spodnie niz spodnice albo sukienki, ale kiedy juz nadazy sie taka okazja, kiedy nie wypada nosic dresow i bluzy z kapturem - odnajduje w sobie te dziewczeca strone. Wtedy czesto stawiam na mocniejszy makijaz, wyprostowane wlosy i swoja ulubiona kreacje. Uwielbiam takie metamorfozy od czasu do czasu, kiedy nikt mnie nie poznaje, ale to tylko udowadnia jak mozna latwo - i nie zawsze za duze pieniadze - odmienic i odswiezyc swoj wyglad. Z doswiadczenia zauwazylam, ze wplywa to przy tym pozytywnie na nasza pewnosc siebie i samoocene. Ktora kobieta nie lubi poczuc sie pieknie obsypana komplementami? Kazdy na to zasluguje, oczywiscie z umiarem.
     W ostatnich tygodniach w moim zyciu dzialo sie sporo, w tym mialam kilka okazji do wyjscia z domu z czego niezmiernie sie ciesze. A to kogos urodziny, a to wyjscie z chlopakiem lub z rodzina,  a to impreza, a to spektakle na studiach... Wymieniac moglabym jeszcze dlugo. Jestem osoba, ktora lubi miec wybor i lubi zmieniac swoje stylizacje (o ile moge je tak nazwac), dlatego zalozenie tej samej sukienki na dwie okazje pod rzad nie wchodzi zupelnie w gre. Doszlam do wniosku, ze moja szafa potrzebuje odswiezenia i pomimo tego, ze peka w szwach - a w srodku znajdziemy kilka moich ukochanych skarbow (ktorych nigdy bym sie nie pozbyla) - niezbedne byly zakupy. Zdeterminowana i pelna nadziei pojechalam do centrum handlowego z przyjaciolka i niestety moje lowy nie zakonczyly sie tak jak chcialam... Znacie to uczucie kiedy macie obrany jeden cel zakupowy w glowie, ale po przejsciu wszystkich mozliwych sklepow wychodzicie z niczym? No wlasnie... To nie pierwszy raz kiedy zakupy stacjonarne koncza sie dla mnie totalna klapa - a bo to nie ten kolor, to nie pasuje, to cos jest nie tak jak powinno byc... Wtedy co jest jedynym slusznym rozwiazaniem, ktore prawie nigdy nie zawodzi, za to spelnia nasze zachcianki? Zakupy online! :) 
     Przegladajac rozne strony zupelnie przypadkowo trafilam na BabyOnlineDress i... juz zostalam na dluzej :). Ze wzgledu na to, ze pilnie potrzebowalam sukienki na impreze swiateczna w pracy, skupilam sie na szukaniu konkretnie czegos na te okazje. Przyznam sie szczerze, ze bylo naprawde w czym wybierac, czego sie zupelnie nie spodziewalam... Szok jak najbardziej pozytywny :D. Jednak jesli Wy szukacie kreacji w innym celu niz ja - nie martwcie sie, BabyOnline Dress na pewno Was nie zawiedzie. Wystarczy wejsc na strone, aby przekonac sie, ze oferta jest szeroka - zaczynajac od sukienek weselnych, po sukienki na bal, sukienki wieczorowe, konczac na roznego rodzaju akcesoriach dopelniajacych nasz outfit. Znajdziemy tam rowniez przeurocze sukienki dla dziewczynek - ja zupelnie zakochalam sie w ksiezniczkowych propozycjach znalezionych na Baby OnlineDress. Kolejnym plusem tego sklepu jest to, ze mozemy zobaczyc jak wybrana sukienka wyglada w rzeczywistosci na klientach (przykladem sa na przyklad zdjecia ponizej). Jednakze o rozmiar nie powinnismy sie martwic - za dodatkowa oplata mozemy zamowic sukienke szyta na miare personalnie dla nas. Musicie przyznac, ze jest to bardzo wygodna opcja (szczegolnie dla tych,, ktorzy nigdy nie moga sie zdecydowac jaki rozmiar zamowic). Wiec jak, kto sie skusi? ;)

••••••••••

     Hello loves!! :) Today's post will be very feminine, but it may help the male sex to find some kind of inspiration... I really hope so! :) In the end, what woman wouldn't want to get her dream dress from the second half or someone else as a nice present? I certainly wouldn't complain :D. Guys, remember - Christmas is just around the corner... :)
     As you might already guess, in this post we'll be talking about the dresses. In my every day life I definitely prefer wearing trousers/jeans than skirts or dresses, but I can't always choose joggers and jumpers over everything else... When there is a specific occasion - I try to find this girly side in myself as well. Then you can often see me in a stronger makeup, straight hair, wearing my favourite party outfit. I love that kind of metamorphosis from time to time, especially when no one recognizes me. It's a perfect example how you can easily - and not always for big money - change and refresh your appearance. From experience I know that it definitely builds up our confidence and increases our self-esteem. Let's face it - which woman doesn't like to feel beautiful showered with compliments? There is no doubt that everyone deserves it, of course with moderation.
     Recently I've been lucky enough to say that my life was quite busy. I even had several opportunities to go out, which I was really happy about. Birthdays, evenings out with my boyfriend or family, parties, celebrations, my shows at University etc. The list is much longer, trust me ;). However, I am that kind of person who likes to have a choice and  likes to change my outfits, so wearing the same dress twice in a row isn't accepted at all ;). I came to the conclusion that my wardrobe needs a refresh, despite the fact that it's bursting at the seams :P. I decided that the shopping was necessary - even though I have lots of dresses, which I love to the moon and back, which I would never get rid of. Determined and full of hope, I went to the shopping center with my best friend and unfortunately  - it didn't go as I wanted... Do you know the feeling when you have chosen one specific thing to buy and after browsing in every single store - you leave with nothing? Exactly... It's not the first time when my stationary shopping gets on my nerves and lets me down. There is always something - too big, too small, doesn't fit, wrong colour or something else is not as it should be... Ugh, it's a nightmare! Then what it is the only right solution, which almost never fails to meet our expectations? Online shopping! :)
     Browsing the Internet, I accidentally came across the BabyOnlineDress website... And I stayed longer on it :). Because of the fact that I urgently needed a dress for a Christmas party at work, I focused on looking for something specific for this occasion. I must admit that there were loads to choose from, which to be fair - I didn't even expect... A positive surprise ;). However, if you are looking for a dress for a different purpose than I did - don't worry, BabyOnline dress won't disappoint you. All you have to do is just go on their website and have a look at the wide offer - starting from wedding dresses, prom dresses, evening dresses, ending with all sorts of accessories complementing our outfits. You will also find there the most charming and adorable dresses for girls - I completely fell in love with these princesses looks on Baby OnlineDress! Another plus of this store is that we can see how our selected dress looks in reality on clients (like on pictures below for example). However, you shouldn't be worrying about the size at all - for extra fees you can get your item specially tailor-made for you.  You have to admit that it is a very convenient option (especially for those who can never decide what size they are). So... Who is tempted to place an order now? ;)

| 1 | 2 |

| 3 | 4 |

| 5 | 6 |

Lubicie nosic sukienki? • Do you like wearing dresses?
Slyszeliscie kiedys o tej stronie? :) • Have you heard about this website before? :)
Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.

---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin. • FOLLOW my blog with bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie. • JOIN ME on Instagram.
POLUB MURPHOSE na Facebooku. • LIKE MURPHOSE on Facebook.
ZASUBSKRYBUJ moj kanal na YouTube. • SUBSCRIBE my channel on YouTube.
WYSLIJ mi snapa - moja nazwa @murphosee • SNAP me - my username @murphosee

Friday, 21 October 2016

308. KIVVI day cream

Cześć kochani!! :) Zgaduje, ze malo kto moze sie domyslec, ze ten post powstaje o godzinie szostej rano w pociagu w drodze na moj poranny wyklad. Odkad jednak zaczelam chodzic na studia moj tryb pracy zmienil sie zdecydowanie na 'ten w podrozy'. Ucze sie jak umiejetnie i rozsadnie korzystac z kazdej wolnej chwili, a ze wiekszosc czasu zdecydowanie poswiecam na dojazdy - staram sie wykorzystywac pozytecznie nawet te 15 min, ktore poswiecam na oczekiwanie na autobus. Nigdy nie nalezalam do osob, ktore sie nudza i narzekaja na zbyt duzo wolnego czasu - to fakt. Moze to wynika po czesci z tego, ze dzialam w Internecie? A jak dobrze wiemy - to praca bez konca, ktora mozemy wykonywac tak dlugo jak tylko chcemy. Dlatego jak wiekszosc osob siedzi i nieustannie poszukuje jakichkolwiek sposobow na zabicie czasu - ja buszuje w Internecie w nadziei na znalezienie jakis blogowych perelek albo planuje nowe posty :). Oczywiscie moja Murphosowa spolecznosc to tylko mala czesc mojego dnia. Oprocz tego najpierw idzie edukacja, dom, silownia, chlopak, znajomi, praca... Zawsze cos sie znajdzie, aby wypelnic mi czas :P. I chociaz czasem narzekam, ze chce sie po prostu wyspac i juz mam dosyc takiego tempa, to gdyby bylo zupelnie inaczej - narzekalabym, ze bezproduktywnie siedze na kanapie przed telewizorem (co tez jest oczywiscie potrzebne, od czasu do czasu :P)... I jak tu mi dogodzic, haha? ;)
Pamietacie jak jakis czas temu wspominalam Wam o firmie Kivvi, ktora w swojej ofercie posiada wiele ekologicznych produktow o naprawde dobrym skladzie? Ze wzgledu na to, ze wczesniej nie mialam z ta marka stycznosci - zdecydowalam sie dac jej szanse, ale podeszlam do sprawy rozsadnie i nie szalalam. W moje rece trafily dwa produkty (oba zamowione oczywiscie ze strony www.WITALNIE.com.pl) - o jednym z nich mogliscie dokladnie przeczytac kilka postow wstecz (KLIK), a co testowalam jako nastepne i co najwazniejsze - czy to byly udane testy? Wlasnie o tym w dzisiejszym poscie :).
Ze wzgledu na to, ze jak na zlosc wszelkie zapasy moich kremow do twarzy sie skonczyly (a moze to i dobrze? moze tak mialo byc? Przynajmniej bez wyrzutow sumienia moglam sobie pozwolic na wypelnienie zapasow w postaci zakupow :D), na gwalt potrzebowalam nowego kremu do twarzy na dzien. Moja skora zdecydowanie potrzebuje nawilzenia, a ze nie wyobrazam sobie codziennego makijazu bez wczesniejszej pielegnacji kremem - mowy nie bylo, ze bede zwlekac z jego zakupem. Pomyslalam, ze moze wyprobowanie czegos nowego bedzie dobrym rozwiazaniem. I tak o to z oferty firmy Kivvi skusilam sie na krem na dzien z olejem z pestek malin i ekstraktem jablkowym. Kiedy przeczytalam, ze krem jest przeznaczony do cery suchej, normalnej, atopowej i wrazliwej - naprawde pokladalam w nim glebokie nadzieje, ze jest to cos dla mnie. Mialam pewne obawy, glownie przez cene (ok. 99zl, aktualnie na stronie WITALNIE jest promocja, wiec mozecie zdobyc krem za 79zl), ale pomyslalam, ze nie ma co nadmiernie oszczedzac na niektore z kosmetykow, a krem do twarzy zdecydowanie do nich nalezy. To teraz pytanie - czy bylo warto? Jak z ta jakoscia naturalnego kosmetyku?
Zacznijmy od kwestii moze nie najwazniejszej, ale waznej (przynajmniej dla mnie, wzrokowiec Murphi przywiazuje szczegolna uwage do wygladu produktow, ale to juz pewnie zdazyliscie zauwazyc...). Opakowanie uznalabym za dosc nietypowe, ktore wizualnie prezentuje sie bardzo ladnie (nie pomijajmy kartonika oczywiscie, kwiatowa szata graficzna totalnie skradla mi serce... Biel i pastelowe odcienie rozu tym bardziej :)). 50 ml plastikowa tubka z pompka jest swietnym rozwiazaniem - wyglada to zgrabnie, nie zajmuje duzo miejsca, wygodne w rece, a do tego aplikator dzieki ktoremu produkt rowniez jest wydajny (jedna pompka zdecydowanie wystarcza mi na cala twarz), nie wspominajac, ze oszczedza nam to dlubanie w srodku produktu co tez jest bardziej higienieczna opcja. Lubie bardzo takie polaczenie praktyki z estetyka :).
Zapach kremu jest dosc specyficzny i domyslam sie, ze na poczatku moze przeszkadzac niektorym osobom. Ja sie osobiscie szybko do niego przyzwyczailam i polubilam. Konsystencja jest dosc rzadka, ale dzieki temu produkt wchlania sie momentalnie, a na twarzy nie pozostawia lepkiego filmu. Do tego nie zauwazylam aby krem mnie zapychal, uczulal ani powodowal wysypu nieprzyjaciol na mojej twarzy. Natomiast to co zauwazylam to na pewno nawilzenie i wygladzenie skory. Mam wrazenie, ze cera wyglada rowniez na lekko rozswietlona i mniej zmeczona. Bogaty sklad o rozne naturalne ekstrakty i olejki na pewno ma w tym przypadku duzy wplyw ;). Ja jestem jeszcze w trakcie uzywania tego opakowania (podkreslam, ze produkt naprawde jest wydajny ;)) i na pytanie czy wroce do niego ponownie - twierdze, ze tak. Pewnie tym razem sprobuje inna wersje zapachowa, aby ciagle otwierac sie na nowe propozycje, ale z samego kremu naprawde jestem bardzo zadowolona, takze w tym przypadku warto zainwestowac taka cene w krem, ktory spelnia nasze oczekiwania i ja koniecznie Was do tego zachecam :).

••••••••••

     Hello loves!! :) I bet that hardly anyone could have guessed that I'm writing this post at six o'clock in the morning on the train on my way to my morning lecture. Since I started my Uni life, I need to admit that my 'working mode' is mainly based on my journeys to Huddersfield and back. I'm currently learning how to skillfully and wisely use every free moment I get - even when I'm waiting on a bus stop or train station. I was never a person who is bored and have nothing to do. Maybe it's because of the fact that I'm a part of the social world on the Internet? And as we all know - it's never ending job and our working hours are only up to us :).  That's why while most people sit and constantly look for different ways to kill the time - I browse the Internet in hopes of finding new interesting websites or I simply plan posts to publish on here :). Of course my Murphose 'community' is just a small part of my day. In addition to this, I am busy with education, home, gym, boyfriend, friends, job... I always find something to fill my time with :P. Even though sometimes I really complain that I just want to  sleep and I have enough of this fast pace in my life, I wouldn't change it at all. As then I would be complaining that I'm wasting my time unproductively sat on the couch watching telly all day (which of course is also needed from time to time :P)... I know... It's so hard to please me, haha ;).
     Do you remember when some time ago I told you about the cosmetic brand called Kivvi, which offers a wide range of organic products made of really good ingredients? Because of the fact that I've never used their cosmetics before - I decided to give them a chance. I ordered two products to try out (both from the www.WITALNIE.com.pl website) - about one of them you could already read a few posts back (CLICK). What's the second product I have been testing recently? And most importantly - am I happy and satisfied afterwards? Keep reading to find out :).
     As it always happens - I run out of all of my face creams at once (and maybe that's a good thing? at least I could go shopping with no regrets :D), so I had to buy a new one as soon as possible as my skin tends to be quite dry and needs a daily moisturization. I definitely fancied something new and that's why I ended up with my Kivvi purchase. I picked  the day cream with raspberry seed oil and apple extract for normal, dry and sensitive skin - sounds perfect for me, but is it really? I had some concerns, mainly caused by the price (about £20, but currently there is an offer, so you can get it for cheaper - £16), but I thought that it's worth to spend that amount of money for a good cream, so I simply didn't look at the price, haha. But was it actually worth it? That's the main question. It's time to find the answer now... 
     Let's start with maybe not the most important aspect, but important enough for me - the product appearance. I would say that the packaging is quite unusual, which visually presents itself very nicely (look at the floral design!). 50 ml of the cream in a plastic tube with the pump is really a great option - it looks neat, doesn't take up much space, it's handy and I absolutely love the applicator - thanks to it the cosmetic lasts longer (one pump is definitely enough for one use). Of course we can't forget that it is also a more hygienic solution as it saves us digging our fingers directly into the product. I need to admit that I like that kind of combination of practice with aesthetics :).
     The smell of the cream is quite specific and my guess is that at the beginning it may bother some people. I personally got used to it quickly and liked it straight away. The consistency is quite watery, but thanks to this the product absorbs immediately and doesn't leave a sticky film on our face. Moreover, I haven't noticed that the cream clogged my pores, didn't make my skin allergic or caused any enemies on my face. However, what I've noticed for sure is the hydration and smoothing of my skin. I have a feeling that it looks brighter and less tired. The rich ingredients list of various natural extracts and essential oils in this case have certainly a huge impact ;). I am half way through using the tube (it's really efficient as I said before ;)) and my answer for the question - if I will buy this product again - is yes. Probably this time I'll try a different version of the fragrance to be constantly open to new suggestions, but with the cream itself I am really happy about. As you can see, in this case it was worth to spend a bit more than I usually do, but in return I got something, which meets my expectations and didn't let me down :). 


Jakiego kremu na dzien zazwyczaj uzywacie? • Which day cream do you usually use?
Probowaliscie kiedys kosmetykow z firmy Kivvi? :) • Have you ever tried any cosmetics from Kivvi? :)
Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.

---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin. • FOLLOW my blog with bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie. • JOIN ME on Instagram.
POLUB MURPHOSE na Facebooku. • LIKE MURPHOSE on Facebook.
ZASUBSKRYBUJ moj kanal na YouTube. • SUBSCRIBE my channel on YouTube.
WYSLIJ mi snapa - moja nazwa @murphosee • SNAP me - my username @murphosee