Thursday, 28 May 2015

280. Show your girly side

     Czesc kochani! ♥ Duzo rozmyslam nad tym co dalej i jaki wykonac krok. Mecza mnie pytania, ktore sama sobie zadaje - co, jak, po co i dlaczego... Bezustannie szukam odpowiedzi, ale wiem jedno - szykuja sie zmiany. Dosc spore. Potrzebuje tylko uporzadkowac wszystko w mojej glowie, bo jesli mam byc szczera - jest tam niemaly balagan :). Jest to trudny czas dla mojej dzialalnosci w Internecie (i nie tylko...), ale wiem jedno - MURPHOSE brnie do przodu i moim celem jest ciagla realizacja. Mam nadzieje, ze Wy rowniez czekacie na wielki powrot tak jak i ja. Juz niedlugo, obiecuje (i zacieram rece z ekscytacji, bo zbliza sie cos naprawde mega!!). Ale juz sie zamykam i omijam akapit o sprawach prywatnych (choc wiem, ze lubicie czytac co u mnie sie dzieje ;)), bo na tym skupie sie w najblizszych postach.
     A o czym dzis? O makijazu, czyli nieodzownym elemencie naszej codziennej rutyny (tak, wiem, ze sa wyjatki :)). Osoby, ktore sledza mnie od poczatku doskonale moga zauwazyc jakie zmiany w tym temacie zaszly na przestrzeni ostatnich lat w moim przypadku. Co prawda nadal nie przestalam byc fanka naturalnego looku, ale moja przygoda z makijazem sie nieco rozwinela :). Stopniowo odkrywalam (i nadal to robie!) nowe dobrocie dostepne na drogeryjnych polkach, czesc z nich trafiala do mojego koszyka, a potem do testow. To fakt, ze zawartosc mojej kosmetyczki znacznie sie powiekszyla, jesli mam porownac poczatki mojego blogowania i teraz. Jednak nadal zachowuje umiar w makijazu i nie szaleje. Zazwyczaj uzywam po prostu podstawowych produktow. Od czasu do czasu mam takie dni, kiedy np. chce podkreslic bardziej policzki i najczesciej siegam w takich sytuacjach po roz. Nie raz sie przekonalam, ze wlasciwie dobrany i nalozony roz moze zmienic caly makijaz i stanowic przyslowiowa kropke na i. 
     Dlatego dzisiaj chcialabym Wam pokazac roz, ktory zdecydowanie pomoze pieknie wykonczyc makijaz. Uzywam go dosc czesto w ostatnim czasie i bardzo sie polubilismy :). Mowie tu o produkcie z firmy Butterfly o numerze 2 Candy. Nazwa od razu wywoluje usmiech na mojej twarzy, zreszta jesli patrze na opakowanie to rowniez mi sie podoba. Jest plastikowe, ale nie uwazam je za kiczowate, dodatkowo napisy sie nie zdzieraja, wiec daje plus :). Co wiecej - spojrzcie na te przeurocze (!) wyrzezbione motyle! Jak ja lubie takie infantylne akcenty, ale co poradzic :D. Zostawmy wzgledy estetyczne, bo ja do nich mam slabosc, a przejdzmy do samej zawartosci pudeleczka. 7g jest bardzo wydajne, ale zazwyczaj tak to bywa w przypadku takich produktow. Aplikacja jest bardzo prosta, ale musze przyznac, ze roz ma tendencje do obsypywania sie. Trwalosc na policzkach tez nie jest wybitna, ale to jak wyglada na policzkach rekompensuje wszystko. Jest to idealny odcien dla osob, ktore obawiaja sie, ze przesadza z rozem i w efekcie beda wygladac jak ruskie lalki :). Nic takiego sie nie stanie i na pewno nie zrobicie sobie nim krzywdy - odcien jest bardzo lekki i subtelnie podkresla nam policzki. Nie jest to nic nachalnego, wrecz przeciwnie - roz dodaje nam swiezosci i swietnie wspolgra z naturalnym i dziewczecym lookiem. Posiada w sobie malutkie rozswietlajace drobinki, co nie kazdemu moze sie spodobac, ale dla mnie efekt jest jak najbardziej na tak :). Dodatkowo ladnie pachnie i jest tani, a jesli interesuja Was mocniejsze/inne odcienie - to zajrzyjcie do oferty Butterfly. Naprawde spisuje sie idealnie do codziennego uzywania i polecam go szczegolnie mlodym dziewczynom, ktore dopiero sa na poczatku swojej przygody z rozami do policzkow :). 

••••••••••

     Hello loves! ♥ I think a lot about which step I should make next...  I'm tired of questions that I ask myself - what, how, when and why... I'm constantly looking for answers, but I know one thing - big changes are coming. I just need to sort out everything in my head, because if I have to be honest - there is a considerable mess :). It is a difficult time for my activities on the Internet (and not only...), but I know one thing - MURPHOSE goes ahead and continuous development is my goal. I hope you are also waiting for my big comeback like me. Everything will happen soon, I promise (and I am rubbing my hands with excitement, because something big is coming!!). But I shut my mouth for now and I don't write anything about my private life today (yes, I know you like to read what's going on in my life ;)), because I will tell you more in further posts.
     What about today's post? As you can notice - it's gonna be about makeup, which is an essential component of our daily routine (yes, I know there are exceptions :)). Those, who follow me from the beginning, could see step by step what changes I was making through the last few years. I'm still a huge fan of natural look, but I enjoy experimenting and trying new things as a part of my 'makeup adventure' :). I love testing new goods from drugstores (and not only :)) and increasing the content of my cosmetic bag (I don't deny that there's a huge difference between the amount of cosmetics which I had at the beginning of my 'blog career' and now...). However, I can control myself and I don't get crazy :). Usually I just use basic products. From time to time I have days when, e.g. I want to add some colour to my cheeks and in such cases I use blush. If you choose a right colour and you know how to apply it successfully - you will notice that it can change your makeup completely :). 
     That's why in today's post I would like to show you blush, which definitely will help you to finish your make up. I use it quite often in recent times and I really like it :). I'm talking here about the product from Butterfly - number 2 Candy. This name immediately puts a smile on my face :). Moreover, the packaging isn't bad as well. It's plastic, but I find it cute, not kitschy. What's more - look at those charming (!)  butterflies! Ohh, I can't help the fact that I love infantile accents :P. But let's focus on more important issue :). 7g are very efficient, but it's quite typical for such products. The application is very simple, but I have to admit that it tends to bestrew. Maybe it's not the longest lasting blush which I have ever used, but the way how it looks on my cheeks compensates everything. It is a perfect shade for people who are afraid that will look like Russian dolls :). Just the opposite - this colour is very light and subtly highlights our cheeks. It gives us a fresh, natural and girly look :). If you are really specific  - you can notice tiny illuminating particles, which may not appeal to anyone, but I don't mind this effect :). In addition, it smells really nice and price is low and if you are looking for something more 'visible' - check out Butterly's offer :). This blush works perfectly in my daily make up and I would recommend it especially to young girls who just started their adventure with blushes :).

••••••••••

PS: Na moim kanale pojawil sie nowy filmik! Serdecznie zapraszam do ogladania, komentowania i dawania lapek w gore! Nie zapomnijcie zasubskrybowac kanalu, jesli chcecie kolejne filmiki :). • PS: New video on my YT channel is up! Check it out and don't forget to leave a comment, give thumbs up and subscribe my channel if you want more videos :).



Lubicie delikatnie podkreslone policzki?  • Do you like gently accentuated cheeks?
Jaki jest Wasz ulubiony roz do policzkow? • What's your favourite blush?

Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.

---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin. • FOLLOW my blog with bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie JOIN ME on Instagram.
POLUB MURPHOSE na Facebooku. • LIKE MURPHOSE on Facebook.
ZASUBSKRYBUJ moj kanal na YouTube• SUBSCRIBE my channel on YouTube.
ZAPYTAJ mnie o wszystko czego chcesz na Ask.fm • ASK me anything you want on Ask.fm
WYSLIJ mi snapa - moja nazwa @murphosee • SNAP me - my username @murphosee

31 comments:

  1. To jest roz dla mnie, bo generalnie mam tendencje do robienia z siebie matriochy - nie potrafię odpowiednio dozować kosmetyków na policzki. Bardzo wciągający sposob pisania! Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  2. Uwielbiam róż do policzków, nie wyobrażam sobie bez niego makijażu:) Testuje różne, nie mam ulubionego:)

    ReplyDelete
  3. Ale uroczo wygląda. Bardzo ładny odcień :)

    ReplyDelete
  4. Hello,

    Very nice ! :D

    Sarah, http://sarahmodeee.blogspot.fr/

    ReplyDelete
  5. Przyznam, że jeszcze nigdy nie eksperymentowałam z różem do policzków. Zawsze miałam opory, ponieważ bałam się, że źle nałożony spowoduje, że będę wyglądała komicznie. Twój wpis uświadomił mi, że może czas chociaż spróbować ;)
    http://przygody-mileny.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Ten róż ma śliczny kolor :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Ja róż do policzków używam z Makeup Revolution i jestem bardzo zadowolona :)

    Zapraszam na nowy wpis:
    http://anita-turowska.blogspot.com/2015/05/wish-list-choies.html

    ReplyDelete
  8. Ja raczej różu do policzków nie używam, ogólne mało co kosmetyków używam :)

    http://0czykota.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. ja jako różu używa perełek z orifame. Mam uwagę dotyczącą Twojego bloga: bardzo fajnie piszesz, ale czcionka jest fatalna, ten drobny maczek i ściśnięty druk powoduje, że oczy się szybko męczą i odechciewa się czytać. Tekst powinien być bardziej przejrzysty.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziekuje za uwage, na pewno wciele ja w zycie :).

      Delete
  10. Robisz cudowne zdjęcia, niby to tylko kosmetyki, ale aż mam ochotę to naprawdę kupić, tak kusisz tymi fotkami! ;> nie myślałaś aby pójść w kierunku fotografii?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fotografie traktuje tylko jako hobby, bo naprawde uwielbiam cykac fotki w wolnym czasie ;). Dziekuje!

      Delete
  11. Super, że nie da się nim zrobić sobie krzywdy, ja też preferuję tego typu róże :)

    ReplyDelete
  12. również lubię lekkie róże ;)

    ReplyDelete
  13. Ja mam kilka, na razie mi starczy ich :)

    ReplyDelete
  14. Ja ostatnio też przekonałam się do różu i sie z moim polubiłam :D
    panialeksandria.blogspot.com

    ReplyDelete
  15. Ile on kosztuje? :3

    ReplyDelete
  16. Super ten kolorek, taki naturalny, dodane na wish list przez ten post, przekonana zostalam xd

    ReplyDelete
  17. Mam kilka pytan o Anglie - tez tu sie przeprowadzilam, ale ty pewnie bardziej ogarnieta niz ja i bardziej doswiadczona xd gdzie moge napisac na priv?:* prosze o odp, bardzo mi zalezy :3 xxx

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zapraszam na e-mail - murphose@op.pl :).

      Delete
  18. Od czasu do czasu używam różu - ten przedstawiony przez Ciebie nie jest jednak w moim kolorze.

    ReplyDelete
  19. Kolorek śliczny :)

    ReplyDelete
  20. cudowne opakowanie i bardzo ładny kolor ;)

    adgam.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. Kupiłam go dziś z tw polecenia i jest super, dzięki:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że przypadł Ci do gustu, miłego używania :). Pozdrawiam x

      Delete
  22. Śliczny odcień ;) ja używam brązera i rozświetlacza a różu rzadko ;)

    ReplyDelete
  23. ja w różu się nie czuje , ale zastępuje go broń zerem - policzki musniete kolorem to jednak to, co zawsze sprawia że buzia promieniuje :)

    ReplyDelete
  24. Wygląda bardzo ładnie, lekko i subtelnie, ale o świetnym odcieniu! :P pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. • Thank you very much for every comment.