Thursday, 21 August 2014

248. My small pleasure from LUSH

      Czesc kochani! ♥ Wreszcie moge oglosic szczesliwa nowine, ze wszystko wraca do normy - znowu mam normalny dostep do Internetu, wiec posty beda pojawiac sie systematycznie :). U mnie bardzo duzo sie zmienilo, a sprawa, o ktorej wspominalam Wam w poprzenich postach, poszla po mojej mysli. Dziekuje za Wasze wsparcie, jestescie kochani!♥ W kolejnym poscie wszystko dokladnie wyjasnie, wiec czekajcie cierpliwie :).
     Dzisiaj przychodze do Was ze slodkim postem... Co prawda, nie bede mowic o slodyczach, a o kosmetykach - dokladniej o jednym, ale bardzo slodkim :). Wroccie pamiecia do czasow dziecinstwa, kiedy rodzice na festynach kupowali nam wate cukrowa. No dobra, ja nie bylam wielka fanka tej slodkosci, ale od czasu do czasu nawet i ja blagalam mame 'prosze, kup mi!'. Smak i zapach byl niesamowity! To samo tyczy sie gumy balonowej, ktora do tej pory uwielbiam... Dzisiejsza recenzja bedzie dotyczyla produktu, ktorego zapach i smak (!) jest polaczeniem tych dwoch smakow dziecinstwa :). 
     O peelingach do ust z firmy LUSH dowiedzialam sie kilka lat temu na youtube, a potem staly sie one coraz bardziej popularne i na blogach. Ogolnie bardzo lubie produkty z tej firmy (glownie ze wzgledu na sklad, ale takze na wyglad i dzialanie), ale jakos nigdy nie moglam sie przelamac, aby wydac £5,50 na cos, co zupelnie jest mi nie potrzebne. Tymbardziej, ze taki sam kosmetyk mozemy zrobic domowym sposobem :). Jednak przy ostatniej wizycie w tym sklepie, skusilam sie i... wyszlam ze sklepu z najbardziej popularnym peelingiem do ust o smakowitej nazwie 'Bubblegum'. Pozostale wersje to 'Popcorn', 'Mint Julips' i 'Santa Kiss' - dostepny tylko w okresie swiatecznym. Nie ukrywam, ze to po prostu moja mala zachcianka, ktora wyglada, pachnie i smakuje IDEALNIE. Musze zaznaczyc, ze ja nie mam problemu z ustami - co prawda, sa czasem suche, ale nawet zwykly balsam do ust daje sobie z tym rade. Jesli chodzi o sam scrub to jest on bardzo wydajny, a do tego swietnie wygladza nasze usta i sprawia, ze sa miekkie. Aplikacja produktu jest prosta i przyjemna - wystarczy nalozyc mala ilosc produktu na usta  i wmasowac male drobinki przez ok. 2 minuty. Potem mozemy to zlizac i jest to chyba moja ulubiona czesc tego procesu, haha :D. Zakupu nie zaluje (i pewnie po skonczeniu tego produktu skusze sie na mietowa wersje), ale moim zdaniem mozna zyc bez tego produktu :).

••••••••••

     Hello, loves! ♥ Finally, I can announce good news - everything goes back to normal -  I have access to the Internet, so posts will appear regularly :). My life has changed completely during the last few days... But at the end of the day - I'm more than happy to announce that the most important issue for me has been solved and about the outcome of it you will be able to read in the next post of mine. So stay tuned :). I also would like to say big thank you to my amazing readers for your support! ♥ 
     Today's post will be sweet, trust me... However, I am not going to talk about sweets, but about cosmetic - more precisely - about a really sweet one :). Just go back in your mind to the childhood days, when parents bought us a candy floss, for example on festivals or carnivals. Okay, I  wasn't a big fan of this sweetness, but from time to time even I begged my mom 'please, buy me a candy floss!'. The smell and taste was amazing!  Same goes for the bubble gum, which I still love so much... Today's review will be focused on the product, of which smell and taste (!) are the combination of these two flavours of childhood :).
     I have heard about lip scrubs from LUSH  for the first time a few years ago on youtube and then they became increasingly popular also on blogs. Generally,  I really like LUSH's products (mainly due to the ingredients, but also because of their appearance and how they work), but I was never sure if I should spend £5.50 to buy something that isn't useful for me. Especially because the same cosmetic we can make at home :). However, at my last visit to this store, it was too tempting and ... I left LUSH with the most popular LUSH lip scrub, which is tastly called 'Bubblegum'. There are also other versions -  'Popcorn', 'Mint Julips' and 'Santa Kiss' - available only during the Christmas time. I don't hide the fact that it's just my small 'cosmetic craving', which looks, smells and tastes PERFECTLY. I must mention that I don't have problems with my lips - it is true that they are sometimes dry, but even a simple lip balm can deal with it. When it comes to the scrub - it works really good (makes  lips so soft and smooth) and is also very efficient. Application is simple and pleasant - just pick a small amount of product with your finger, spread in on your lips and massage it for approx. 2 minutes. Then we can simply lick it with unbelievable pleasure and that is probably my favourite part of the process, haha ​​:D. I don't regret this purchase (and probably after finishing the 'Bubblegum', I am going to try a mint version), but I think this product isn't essential to live  :).


Lubicie produkty z firmy LUSH?  • Do you like products from LUSH?
Probowaliscie kiedykolwiek ten peeling do ust? • Have you ever tried this lip scrub?

Do napisania, xoxo. • Write to you soon, xoxo.

EDIT:
Szczesliwy zwyciezca rozdania organizowanego wraz z Rosewholesale juz zostal wybrany! :) • The lucky winner of the giveaway, which was organized together with Rosewholesalehas been already chosen! :)

Karta podarunkowa o wartosci $20 trafia do... • The $20 giftcard goes to...



Gratulacje! Wlasnie napisalam do Ciebie emaila! :) Congratulations! I've just dropped you an email! :)

---
OBSERWUJ mojego bloga za pomocą bloglovin. • FOLLOW my blog with bloglovin.
DOŁĄCZ DO MNIE na Instagramie JOIN ME on Instagram.
POLUB MURPHOSE na Facebooku • LIKE MURPHOSE on Facebook.

33 comments:

  1. Sama też nie lubiłam za bardzo waty cukrowej, ale samo jej kupno dawało mi satysfakcje jak i jej zapach, uwielbiam lusha za same jego recenzje, nie wiem czy ja bym sie przelamala wydajac tyle ale kto wie:D xx
    ankagrzanka.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. W Polsce Lusha nie ma , także nigdy nic nie miałam :( Obserwuję i sciskam :) http://milano-infusion.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. aż się głodna zrobiłam! ;)
    photosbypiotrowska.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Szkoda, że nigdy nie miałam...

    ReplyDelete
  5. Uwielbiałam, uwielbiam i uwielbiać będę watę cukrową! Co do samego produktu, o którym piszesz nigdy go nie miałam i w sumie nigdy nie używałam nic do ust. Może się skuszę. :)
    lifetastesgreattt.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Nigdy nie miałam okazji używać LUSH :(

    ReplyDelete
  7. Chciałabym miec ten balsamik. Szkoda że jest dosyc drogi :/ No ale od czasu do czasu można sobie pozwolić ta taką dziecinną zachciankę :) Pozdrawiam - http://kateandalexi.blogspot.com/

    ReplyDelete
  8. Chętnie bym wypróbowała :) Nigdy jednak nie miałam nic z tej firmy.

    ReplyDelete
  9. U mnie przepis, na szybkie i proste domowe zastępstwo dla tego peelignu! Zapraszam!

    http://vanitaas.blogspot.com/

    ReplyDelete
  10. nigdy nie miałam, może kiedyś trafi mi się okazja, by wypróbować :)

    derniere-danse-me.blogspot.com

    ReplyDelete
  11. Niestety nie miałam nigdy styczności z tym kosmetykiem.

    ReplyDelete
  12. Gratuluję zwyciężczyni. Nie miałam tego produktu w rękach :)

    ReplyDelete
  13. nie spotkałam się z tym produktem:)
    pozdrawiam serdecznie ;)) woman-with-class.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. nie miałam z tą firmą styczności ale wygląda bardzo fajnie! może obserwacja?:)

    ReplyDelete
  15. Wygląda całkiem ciekawie, chętnie bym wypróbowała.
    O taak, wata cukrowa. <3 Zjadłabym!

    ReplyDelete
  16. Hmmm nie widziałam nigdy takiego produktu,więc cieszę się,że tu trafiłam :) Właśnie za to lubię blogi :) Co powiesz na wzajemną obserwacje? Pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
  17. Super post! Kosmetyki LUSH są świetne!:)


    Pozdrawiam,
    www.klaudiakulakowska.blogspot.ie

    ReplyDelete
  18. Nie miałam kosmetyków w tej firmy. Ten scrub mnie bardzo kusi! :)

    ReplyDelete
  19. Marzy mi się poznać kosmetyki LUSH :) Czytałam o nich wiele dobrego :)

    ReplyDelete
  20. Z chęcią wypróbowałabym ten kosmetyk :) Bardzo podoba mi się u ciebie, zostanę na dłużej :)

    everything-my-life.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. A mnie właśnie marzy peeling do ust, mimo, że tak jak piszesz nie jest on niezbędny :D. Niedługo mam urodziny, może się uda zażyczyć :D

    ReplyDelete
  22. Dawno nie miałam nic z Lusha.

    ReplyDelete
  23. o kurcze mnie też zawsze ciężko wydać pieniadze szczegolnie w innej walucie:D jak dla mnie mega:)

    ReplyDelete
  24. matko, uwielbiam watę cukrową! jak byłam mała, też zawsze wołałam "maaamaaa, kiup mi!" i mama kupowała, a ja nigdy nie dojadałam. xD
    powiem Ci, że bardzo mnie zaciekawiłaś tym produktem. chętnie się na to skuszę, tylko muszę poszukać tej marki w internecie. :P

    ReplyDelete
  25. nigdy o nim nie słyszałam! Ale prezentuję się świetnie! ;>

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    ReplyDelete
  26. Wiele o niej słyszałam, ale nie mam niestety do tych kosmetyków żadnego dostępu :<

    ReplyDelete
  27. nie słyszałam o tej marce kosmetyków. muszę wypróbować :)

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. • Thank you very much for every comment.